Kongres przemysłu farmakologicznego – jak uchwyciliśmy to wydarzenie? czytaj więcejSesja produktowa dla sklepu Tiande
Po kilku miesiącach przerwy wracam do działania – i to z nowym, bardzo ciekawym projektem. Tym razem trafił do mnie sklep internetowy TianDe, który potrzebował odświeżenia wizualnego swoich produktów. Zgłosili się do mnie z konkretnym celem: chcą mieć nowe zdjęcia do social mediów, które będą spójne, estetyczne i przyciągną uwagę odbiorców.
Zobacz, jak przebiegała nasza współpraca i jak wyglądała cała sesja produktowa krok po kroku.
Czego potrzebował klient?
Sklep TianDe sprzedaje naturalne kosmetyki i produkty pielęgnacyjne. Ich marka opiera się na harmonii z naturą, jakości i skuteczności, ale… zdjęcia, którymi dotychczas się posługiwali, nie do końca to oddawały.
Klient chciał:
- nowoczesnych zdjęć na Instagram i Facebook,
- fotografii, które będą pasować do spójnego feedu,
- kadrów pokazujących produkty „w użyciu”,
- detali – zbliżeń na konsystencję, teksturę, opakowanie.
Jak przygotowaliśmy sesję?
Na początku ustaliliśmy paletę kolorów, styl zdjęć i klimat, który chcemy osiągnąć. W przypadku TianDe kluczowe były naturalne materiały – drewno, lniane tkaniny, odcienie beżu, zieleni i bieli. Wszystko miało być lekkie, świeże i estetyczne.
Następnie przygotowałem moodboard, zaproponowałem kilka ujęć produktowych i… przeszliśmy do działania. Użyłem naturalnego światła i minimalistycznych dodatków – tak, by to produkty grały pierwsze skrzypce, a tło tylko je wspierało.
Przebieg sesji
Zdjęcia robiliśmy w domowym studio – dzięki temu mogłem w pełni kontrolować warunki i skupić się na detalach. Praca z kosmetykami to zawsze wyzwanie – opakowania odbijają światło, łatwo o odblaski czy refleksy. Ale mając już doświadczenie w takich sesjach, wiedziałem, jak sobie z tym poradzić.
Zrobiliśmy zarówno zdjęcia na białym tle, jak i bardziej lifestyle’owe kadry – z dodatkami, w aranżacji, z ręką modelki nakładającej krem. Dzięki temu klient ma z czego wybierać, a materiały mogą służyć zarówno do postów, jak i do reklam.
Co dalej?
Po sesji przekazałem klientowi paczkę gotowych zdjęć, przygotowanych w różnych wersjach:
- pełna rozdzielczość do druku,
- wersje zoptymalizowane pod social media,
- osobno detale, osobno kadry ogólne.
Reakcja? „Dokładnie o to nam chodziło!”. I to jest coś, co zawsze mnie cieszy – kiedy zdjęcia naprawdę wspierają sprzedaż i wizerunek marki.
Podsumowanie
TianDe to kolejna marka, której pomogłem pokazać się z lepszej strony – dosłownie. Jeśli też prowadzisz sklep internetowy i potrzebujesz zdjęć, które „robią robotę”, odezwij się do mnie.
Zdjęcia produktowe nie muszą być nudne. Mogą być piękne, spójne i przyciągające wzrok. A co najważniejsze – mogą sprzedawać.
Ja już wróciłem do pracy. A Ty? Gotowy na nowe zdjęcia dla swojej marki?
Inne z kategorii Realizacje
Kongres przemysłu farmakologicznego – jak uchwyciliśmy to wydarzenie? czytaj więcej
Leczenie zaburzeń odżywiania Katowice – Sesja zdjęciowa na stronę internetową czytaj więcej
Nowe możliwości w adresing photography – zapraszamy do naszego nowego miejsca! czytaj więcej